| Mam ogromny problem z jedną firmą windykacyjną – dzwonią do mnie po 10 razy dziennie, straszą wizytami w domu, a ja przez to nie mogę spać. Chcę to jakoś ucywilizować, bo przecież mają swoje limity prawne. Znalazłam bardzo pomocny poradnik o tym, jak radzić sobie z windykacją i dowiedziałam się, czego im nie wolno. Czy ktoś z Was pisał do takich firm pisma o zaprzestanie nękania? Czy to faktycznie pomaga, czy tylko ich jeszcze bardziej nakręca? Będę wdzięczna za każdą radę, bo psychicznie już wysiadam... |